Andruty


Jedzenie
Super przysmak, który najczęściej kupowało się w szkolnym sklepiku, to oczywiście andruty.

Ich zaletą z całą pewnością była cena. Andruty były naprawdę tanie, w sam raz na kieszeń dzieciaka. Jednocześnie były bardzo smaczne, a ich smaku nie dało się w żaden sposób podrobić. Kolejną zaletą było też to, że było ich dużo w jednej paczce, więc dzieci chętnie się nimi dzieliły.

Jaki dzieciak w latach 90-tych nie biegł do szkolnego sklepiku zaraz po dzwonku na przerwę i nie ustawiał się w kolejce po odrobinę słodkości? Chyba większość z nas i wcale nie ma się co dziwić - były naprawdę wyśmienite!

Często też zdarzało się działać na tak zwanego sępa i skutecznie wydębiało jednego andruta lub choć gryza od kolegi lub uprzejmej koleżanki, która właśnie zakupiła paczkę andrutów.
Był to jeden z faworytów sklepiku szkolnego na pięciominutową przerwę.

Zawsze po zjedzeniu paczki andrutów pojawiała się ta smutna myśl: To już? Tylko tyle? Tak szybko zjedzone?

Na szczęście andruty w dalszym ciągu można spotkać na sklepowych półkach i przypomnieć sobie ten „smak młodości”.

Komentarze

Komentujesz jako gość.