Halówki


Moda i uroda
W latach 90. zdecydowana większość uczniów nosiła halówki Warrior, które pomimo kilku mankamentów, były naprawdę wygodnymi butami.

Czasy, gdy w szkole wszyscy nosili tzw. halówki, odeszły już w zapomnienie. W porównaniu do obecnych czasów, gdzie ciężko znaleźć dwie, trzy osoby, ubrane w to same obuwie, lata 90. wyglądają bardzo blado. Każdy uczeń praktycznie musiał nosić takie buty, ponieważ po pierwsze - miały niebrudzącą powierzchnię, po drugie - były wygodne, a po trzecie - były tanie. Lekkość halówek, które bez problemu mieściły się w każdym worku szkolnym, sprawiła, że stały się nieodłącznym elementem każdej szkoły.

Wśród wad, na pierwszym miejscu można podać ich wytrzymałość. Buty szybko, tym bardziej podczas ćwiczeń na WF-ie, się niszczyły, odklejały, no i po pewnym czasie użytkowania, zapach ze środka był powalający. Chociaż w odniesieniu do ceny to na wytrzymałość i tak nie było co narzekać. Dodatkowo halówki piszczały niemiłosiernie, przy tym czasami zostawiając ślady na podłodze.

Oczywiście z czasem na rynku pojawiły się różne rodzaje tego typu obuwia, zresztą dostępnych jeszcze do dzisiaj. Halówki kupowało się na straganach i tanich sklepach obuwniczych, dlatego przeznaczone były jedynie do brudnej roboty. Generalnie wstyd było się w takich butach pojawić, gdzieś indziej niż szkoła czy boisko szkolne.

Komentarze

Komentujesz jako gość.