Wrotki


Gry i zabawy
1 osoba pamięta to
Wrotki miały swoje 10 minut i prawdziwie szaloną historię. Zazwyczaj to potrzeba jest matką wynalazku.Nie było inaczej i w tym przypadku. Gdy miłośnikom łyżew zabrakło mrozu i piruetów na lodzie, w ich głowie zaczęły się rodzić dzikie pomysły pod tytułem: jak tu jeździć na sucho?
Pierwsze wielkie wejście na salony dla wrotek były okraszone salwą śmiechu. W 1760 roku londyński wynalazca i twórca instrumentów Joseph Merlin chcąc zrobić wielkie wejście, wjechał na bal przebierańców na swoim nowym wynalazku grając jednocześnie na skrzypcach. Oklaski były ale bardzo krótkie.
Niestety Joseph swoją widowiskową jazdę zakończył na pięknym drogim lustrze, które rozbiło się wraz z wrotkami.
Dopiero udoskonalone rolki J. L Plimptona potrafiły skręcać. W 1863 to on opatentował wrotki umożliwiające balansowanie ciałem.
Można sobie tylko wyobrazić jak jeździło się na wcześniejszych niesterownych wrotkach.
W Polsce królowały wrotki czterokołowe. Skórzane wiązane buty i szerokie cztery kółka to był obiekt westchnień niejednego dzieciaka na niejednym podwórku. Gdy tylko rzucaliśmy plecak w kąt, roziskrzone spojrzenia wędrowały w kierunku naszego czterokołowego wehikułu prędkości.
Może nie można było na nich robić takich piruetów jak na rolkach ale były wspaniałą rozrywką na powietrzu.
Co ciekawe moda na wrotki wraca. To głównie Ci którzy pamiętają jazdę na wrotkach i po tylu latach ciągle czują do nich sentyment. Na chwilę obecną są one traktowane jako ciekawa alternatywa rolek.

Komentarze

Komentujesz jako gość.