Encyklopedia Powszechna PWN


Wyposażenie domu
To, że Polacy niechętnie czytają to mówią statystyki. To, że nie kupujemy wielu książek też wiadomo. Jest jednak takie wydanie, które królowało w wielu polskich mieszkaniach i cieszyło się dużą popularnością.

Mowa o Encyklopedii Powszechnej PWN, która zazwyczaj w eksponowanym miejscu zabudowy typu meblościanka, często jedynie dekorowała mieszkanie, ale nie zawsze. Trzeba pamiętać, że czasy w jakich pojawiła się encyklopedia, to czasy bez powszechnego internetu, dlatego wiedzę czerpało się właśnie z takich wydań.

Encyklopedia to w latach 80' i 90' taki internet w wersji papierowej. Tysiące haseł, zagadnień, a to wszystko usystematyzowane w kolejności alfabetycznej. Często wieczorami brało się książkę i losowo otwierało na danej stronie i czytało zagadnienia. Dzieciaki bawiły się również w to, kto szybciej wyszukwa dane hasło.

Encyklopedia miała wiele zastosowań. Wiele osób pewnie prostowała w niej kartki i nie tylko, bo książka taka była stosunkowo ciężka. Chowało się w niej również pieniądze, które nie chcieliśmy, aby trafiły do nieodpowiedniej osoby, np. rodzeństwa, często później zapominając o tym.

Komentarze

Komentujesz jako gość.