Gra w klasy


Gry i zabawy
Wystarczy spojrzeć na zdjęcie, a wydawać by się mogło, że wszelki komentarz jest po prostu zbędny. Dlaczego? Trzeba po prostu pozwolić sobie zamknąć oczy i przywołać wspomnienia gry w klasy.


Gdzie? Na osiedlowym podwórku, na szkolnym boisku, na ulicy, przed sklepem – wszędzie gdzie asfalt przyjmował kredę.

Z kim? Koleżanką, kolegą, mamą, babcią lub bratem.

Kiedy? W każdej wolnej chwili!

Jak? Możliwości i ewolucji istnieje niezliczona ilość, ale wiadomo – klasyka najlepsza.


Nie wiadomo, co było najlepsze: malowanie planszy, rzucanie kamykiem w konkretne pole, skakanie czy radocha z wygranej.
Gra najprostsza z możliwych, dla każdego, za grosze. To były czasy...

Komentarze

Komentujesz jako gość.